Przyszła wielka woda
Dodane przez admin dnia Maj 25 2010 09:32:00
Dzień wczorajszy /24 maja/był prawdziwym dniem walki z falą powodziowa strażaków ochotników. Sytuacja zaczęła być poważna, kiedy do Nowego wcześniej niż zakładano zaczęła zbliżać się kulminacyjna fala powodziowa. Od wczesnych godzin popołudniowych walczono z wzbierającą wodą wchodzącą na posesje przy ulicy Rybaki. Tam do godziny 19.00 sytuację opanowano. Od godziny 15.00 zaczęły spływać informacje o przeciekach spod podstawy wału w trzech miejscach łącznie na długości około 500 m od Tryla po Mątawy. Umacnianie podstaw wału prowadzono przez całą noc i prowadzi się je w dalszym ciągu. Dziękujemy mieszkańcom Tryla, Mątaw i okolicznych miejscowości za włączenie się do pomocy w walce ze skutkami fali powodziowej. Na miejscu z żywiołem zmagają się druhowie z Nowego, Rychławy, Małego Komorska, Warlubia, Bzowa, Buśni, Lipinek i Zajączkowa./ więcej zdjęć w czytaj dalej/
Rozszerzona zawartość newsa
Dzień wczorajszy był pierwszym dniem bezpośredniej walki z żywiołem jaki niesie ze sobą wezbrana tafla Wisły. Jeszcze z rana po całonocnej kontroli wału przez naszych druhów, sytuacja była stabilna. Od godziny 12 zaczęła zbliżać się do Nowego, wcześniej niż zakładano fala kulminacyjna, co niemal natychmiast przełożyło się na wdzieranie wody na posesje najniżej położonych domów i zabudowań przy ulicy Rybaki. Na miejsce udał się nasz zastęp, celem rozpoznania i podjęcia walki z pojawiającym się zagrożeniem. W chwilę później przybyła część strażaków z Rychławy, którzy od 8.00 przejęli patrolowanie wału. Sytuacja zastana na miejscu zmusiła nas do zmobilizowania większej ilości druhów, w tym tych, którzy dopiero co wrócili do domów, aby odpocząć po 12 godzinnym nocnym dyżurze na wale. Od razu przystąpiono do wypełniania worków piaskiem i tworzenia sztucznego wału celem zapobieżenia wdzierania się wody na pobliskie posesje. Około godziny 14.00 otrzymano pierwsze informacje o podtopieniu pól za wałem na wysokości miejscowości Tryl. Po dokonaniu lokalnej obserwacji postanowiono przekierować część druhów walczących do tej pory z wodą na Rybakach, celem wsparcia druhów z Rychławy. Sytuacja była na tyle poważna, że poproszono o pomoc strażaków z jednostek z Gminy Warlubie, którzy zjeżdżali się na miejsce akcji, włączając się do zadań mających na celu zabezpieczenie dolnej podstawy wału. Około godziny 17.00 na wale worki z piaskiem zapełniali już druhowie z Rychławy, Nowego, Buśni, Bzowa, Warlubia i Lipinek. Na tę chwilę wiadomym już było, że woda wybija na polach na dwóch odcinkach,/ jednym długości około 100 metrów, drugim o połowę krótszym/ w miejscowości Tryl oraz pojawiła się także w jednym miejscu na wysokości miejscowości Mątawy. Główny odpór wodzie prawie do godziny 19.30, kiedy to pojawili się już druhowie, którzy opanowali sytuację na ulicy Rybaki stawiano w Trylu. Wiadomości napływające z Mątaw, zmusiły ratowników do podzielenia sił. Postanowiono pozostawić w Trylu druhów z Warlubia oraz sporą grupę mieszkańców miejscowości, którzy przyszli nam z pomocą, a pozostałe jednostki skierowano natychmiast do Mątaw. Tam woda rozlała się już na polu na przestrzeni kilkuset metrów kwadratowych. Przystąpiono do usypywania wału z worków z piaskiem. Zdając sobie sprawę, że w tym miejscu wzmocnienie wału będzie potrzebne na długości około 300 m, postanowiono o przywiezieniu z Nowego agregatów prądotwórczych celem oświetlenia bronionego przez druhów oraz mieszkańców Mątaw odcinka. Przez cały czas prowadzenia akcji sukcesywnie zwożono worki, sznurek do ich wiązania i piasek, w którego dowózce oprócz pracowników PUM-u pomagali licznie miejscowi gospodarze. Około godziny 22.00 nasze szeregi musieli opuścić druhowie z Zajączkowa, po otrzymaniu informacji o przedzierającej się u podstawy wału wodzie na ich terenie. Do akcji w ich miejsce zadysponowano druhów z Zakładowej OSP przy „Klose” PFM. Na miejscu działań obecni byli starosta świecki Marzena Kempińska oraz przedstawiciele władz samorządowych z burmistrzem Stanisławem Butyńskim i kierownikiem referatu organizacyjnego i zarządzania kryzysowego Grzegorzem Matusiakiem.