Strona Główna · Artykuły · Linki · Download Grudzień 15 2019 13:45:51
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Nowe krótki rys historyczny
Galeria
Historia
O nas
Statut OSP Nowe
Jak zostać druhem OSP
OSP Rychława
OSP Mały Komorsk
ZOSP przy PFM "Klose"
Zarząd Miejsko-Gminny ZOSP RP w Nowem
1 procent dla naszej OSP
Szukaj
Linki
Download
Mapa Gminy Nowe lokalizacja jednostek OSP
Kontakt
 
REKLAMA
 
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 103
Najnowszy Użytkownik: Marekgok
 
Partnerzy
 
2010.06.22 Kalendarium Wielkiej Wody.
Sobota 22 maja – strażacy uczestniczą w uroczystościach związanych z Jubileuszem 45 lecia OSP w Rychławie, około 14.00 komendant gminny otrzymuje informacje o ogłoszeniu sytuacji alarmowej na Wiśle na terenie naszej Gminy. O 16.00 w Świeciu zbiera się sztab antykryzysowy. Wisła w niektórych miejscach występuje z koryta i wdziera się na przyległe łąki. Zadaniem na najbliższe dni ma być całodobowe patrolowanie i uszczelnianie wału.
Niedziela 23 maja – od 6.00 strażacy rozpoczynają patrolowanie wału celem sprawdzenia jego konstrukcji. Skupiają się przede wszystkim na dziurach wykopanych przez zwierzęta żyjące na wale, głównie bobry i lisy. Po ich odnalezieniu należało je zabezpieczyć workami z piaskiem. Stan przygotowań w godzinach porannych kontrolował wojewoda kujawsko- pomorski wraz ze starostą świeckim. Przeczesywanie wału było trudne z powodu wysokości trawy porastającej wał, która ograniczała widoczność stanu jego ścian i korony. Pomimo tego zlokalizowano kilkadziesiąt nor i jam. Akcję prowadzono do godziny 19.00. Pierwszą 12 godzinną straż na wale rozpoczęli od tej godziny druhowie z OSP Nowe. Przez niedzielę Wisła zalała wszystkie zalewowe łąki podeszła pod wał i systematycznie rozpoczęła wspinaczkę po jego ścianie. Przed godziną 20.00 zamknięto dla ruchu ul. Wiślaną, Rybaki i fragment Kniatka. Wystąpiło ryzyko obsunięcia się fragmentu ulicy. Wojewoda kuj. – pomorski wprowadza zakaz poruszania się po wałach. Wał obok strażaków, zaczyna kontrolować także Policja.
Poniedziałek 24 maja –był pierwszym dniem bezpośredniej walki z żywiołem, jaki niosła ze sobą wezbrana tafla Wisły. Jeszcze z rana po całonocnej kontroli wału sytuacja była stabilna. Od godziny 12 zaczęła zbliżać się do Nowego, wcześniej niż zakładano fala kulminacyjna, co niemal natychmiast przełożyło się na wdzieranie wody na posesje najniżej położonych domów i zabudowań przy ulicy Rybaki. Na miejsce udał się zastęp OSP celem rozpoznania i podjęcia walki z pojawiającym się zagrożeniem. W chwilę później wezwano strażaków z Rychławy, którzy od 8.00 przejęli patrolowanie wału. Sytuacja zastana na miejscu zmusiła zarządzających do zmobilizowania większej ilości druhów, w tym tych, którzy wrócili do domów, po to, aby odpocząć po 12 godzinnym nocnym dyżurze na wale. Od razu przystąpiono do wypełniania worków piaskiem i tworzenia sztucznego wału, celem zapobieżenia wdzierania się wody na pobliskie posesje. W działaniach wsparli strażaków okoliczni mieszkańcy Nowego. Około godziny 14.00 otrzymano pierwsze informacje o podtopieniu pól przed wałem na wysokości miejscowości Tryl. Po dokonaniu lokalnej obserwacji postanowiono natychmiast skierować tam część druhów walczących do tej pory z wodą na Rybakach, celem wsparcia druhów z Rychławy. Sytuacja była na tyle poważna, że postanowiono poprosić o pomoc strażaków z jednostek z Gminy Warlubie, którzy zjeżdżali się na miejsce akcji, włączając się do zadań mających na celu zabezpieczenie dolnej podstawy wału. Około godziny 17.00 na wale worki z piaskiem zapełniali już druhowie z Rychławy, Nowego, Buśni, Bzowa, Warlubia i Lipinek. Na tę chwilę wiadomym już było, że woda wybija na polach na dwóch odcinkach,/ jednym długości około 100 metrów, drugim o połowę krótszym/ w miejscowości Tryl oraz pojawiła się także w jednym miejscu na wysokości miejscowości Mątawy. Główny odpór wodzie prawie do godziny 19.30, kiedy to pojawili się już druhowie, którzy opanowali sytuację na ulicy Rybaki, stawiano w Trylu. Z pomocą na miejsce działań przybyli druhowie ochotnicy z Małego Komorska i Zajączkowa. Jednak wiadomości napływające z Mątaw zmusiły ratowników do podzielenia sił. Postanowiono pozostawić w Trylu druhów z Warlubia oraz mieszkańców miejscowości, którzy przyszli druhom z pomocą, a pozostałe jednostki skierowano bezpośrednio na pogranicze Tryla i Mątaw. Tam woda rozlała się już na polach na przestrzeni kilkuset metrów. Przystąpiono do usypywania wału z worków z piaskiem. Zdając sobie sprawę, że w tym miejscu wzmocnienie wału, będzie potrzebne na długości około 300 m, postanowiono przywieźć z Nowego agregaty prądotwórcze celem oświetlenia bronionego przez druhów oraz mieszkańców Mątaw i Tryla odcinka. Przez cały czas sukcesywnie zwożono worki, sznurek do ich wiązania i piasek, w którego dowózce oprócz pracowników PUM-u pomagali miejscowi gospodarze. Około godziny 22.00 szeregi walczących z żywiołem musieli opuścić druhowie z Zajączkowa, po otrzymaniu informacji o przedzierającej się u podstawy wału wodzie na ich terenie. Do akcji w ich miejsce zadysponowano druhów z Zakładowej OSP przy „Klose” PFM. Na miejscu działań obecni byli starosta świecki Marzena Kempińska oraz przedstawiciele władz samorządowych: burmistrz Stanisław Butyński i kierownik referatu organizacyjnego i zarządzania kryzysowego Grzegorz Matusiak. Akcję uszczelniania wału prowadzono przez całą noc do godziny 8.00 dnia następnego. Woda w Wiśle przekroczyła stan alarmowy o ponad 2,5 metra.
Wtorek 25 maja - Nad ranem sytuacja się ustabilizowała, chociaż nadal trzeba było zabezpieczać wał na dwóch, a od godzin południowych na trzech odcinkach. Walczących na wale strażaków OSP z Nowego, Rychławy, Małego Komorska, Buśni i Krusz oraz z ZOSP przy "Klose" PFM, odwiedził wojewoda kujawsko- pomorski. Stan wody w Wiśle przez cały dzień nieznacznie się pomniejszał. W godzinach popołudniowych po usypaniu wału z piasku przy jednym z gospodarstw w Trylu, strażacy przygotowywali worki z piaskiem na ewentualność zagrożenia. Noc na wale spędzili druhowie z OSP Rychława, mając za zadanie kontrolowanie stanu technicznego ziemnego umocnienia. Pozostali druhowie wrócili na noc do domów, aby odpocząć po trzech dniach spędzonych przy obronie nadwiślańskiego wału, ale w każdej chwili byli gotowi nieść pomoc w sytuacji kryzysowej.
Środa 26 maja - Przez całą noc do godziny 8.00 wał kontrolowali druhowie z Rychławy, następnie do godziny 14.00 wał patrolowali druhowie z OSP w Małym Komorsku. Po nocy nie zauważono żadnych nowych miejsc wyciekowych, sytuacja na całej długości wału była stabilna. Woda od dnia wczorajszego opadła o około 20 cm, ale w godzinach popołudniowych spodziewana była druga fala płynąca od tamy z Włocławka. Na szczęście nie zwiększyła ona znacząco ilości wody w Wiśle i jedynie wyrównała poziom z dnia wczorajszego. Z rana wał, a w szczególności oczka wodne przed wałem, kontrolował pracownik wojewódzkiego pionu hydrologicznego, który stwierdził, że tworzące się na polach oczka wodne są spowodowane różnicą ciśnień wody i w żaden sposób nie stwarzają zagrożenia dla bezpieczeństwa wału, ludzi, zabudowań mieszkalnych i gospodarczych. Od godziny 14.00 kontrolowanie stanu sytuacji na wale przejęli druhowie z Nowego. O godzinie 20.00 na dyżur 12 godzinny zjawili się strażacy z OSP Mały Komorsk.
Czwartek 27 maja - O godzinie 8.00 wał patrolować zaczęli druhowie z Rychławy. O 14.00 druhowie z OSP Nowe zamienili na wałach druhów z Rychławy. Około godziny 15.00 zauważono nowo tworzące się oczko wodne, które dość gwałtownie zwiększało swoje rozmiary i niebezpiecznie zaczęło przybliżać się do jednego z gospodarstw w Mątawach, przylegającego niemal bezpośrednio do linii wału. Zwołano dodatkowych druhów i udano się w to miejsce. Postanowiono wstrzymać się od budowania umocnień i poczekać na rozwój sytuacji. Miejsce to, znajdowało się do końca dnia i przez całą noc pod szczególną kontrolą pilnujących stanu wału strażaków. O godzinie 20.00 straż na wałach po druhach z Nowego przejęli strażacy z Małego Komorska. Około 22 na miejscu ich patrolowania pojawili się żołnierze, którzy decyzją starosty świeckiego zastąpili druhów, by ci mogli spokojnie wypocząć i do godziny 6.00 rano patrolowali stan wału na odcinku naszej gminy. Noc minęła spokojnie. Stan wody w Wiśle utrzymywał się na stałym poziomie./około 8 m / Nie zaobserwowano nowych miejsc z wysiękiem wody, a oczka już istniejące nie zwiększyły lub nieznacznie zwiększyły swoją powierzchnię.
Piątek 28 maja - Od godziny 6.00 do 14.30 wału strzegli funkcjonariusze z PSP z Zawiercia i Łodzi. Druhowie ochotnicy w godzinach przedpołudniowych udrażniali przepustnice pod drogą Nowe –Grudziądz, w miejscowości Tryl. O 17.30 udali się do Tryla, celem zapobieżenia zalania pola uprawnego przez wybijające wody gruntowe. Walkę z wodą prowadzili przy pomocy motopomp, jednocześnie stawiając wał z worków wypełnionych piaskiem. Zmagania zakończyli krótko przed godziną 22.00. W akcji uczestniczyli druhowie z OSP Nowe i Rychława. Od godziny 21 kontrolę nad wałem przejęli żołnierze. Wieczorem stan wału kontrolowali komendanci: wojewódzki i powiatowy PSP. Woda w Wiśle opadała. Stan techniczny wału był dobry. Najwięcej wyzwań stwarzały wciąż wybijające się wody gruntowe. Jak do tej pory na wale rozłożono i przygotowano do rozłożenia, ponad 20 000 worków z piaskiem.
Sobota 29 maja - Wisła w dalszym ciągu powoli opadała, jednak nadal przekraczała stan alarmowy. Wał kontrolowany był przez strażaków z PSP. Cały czas na polach przed wałem, w niektórych miejscach wypływały wody gruntowe, które podtapiały fragmenty pól. W dalszym ciągu obowiązywał zakaz całkowitego wstępu na wał na całym odcinku naszej gminy, czyli od ul. Kniatek w Nowem, aż do Zajączkowa. Od godziny 20.00 wału pilnowali druhowie z OSP Nowe.
Niedziela 30 maja - Przez całą noc wał pilnowali druhowie z OSP w Nowem. Wisła systematycznie opadała, stan wału był stabilny. Od poniedziałkowej kulminacji tafla lustra wody obniżyła się o 80 cm, jednak nadal przekraczała stan alarmowy o ponad metr. Według prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej poziom wody w Wiśle powinien obniżyć się poniżej stanu alarmowego w najbliższą środę./ poniżej 650 cm/. Przez całą niedzielę do godziny 21.00 służbę na wale pełnili druhowie z OSP Nowe. Strażacy pracowali przy udrażnianiu przepustów, aby wybijająca się woda gruntowa, mogła spływać z zalanych pól. Od 16 zaczął padać deszcz, którego opady spowodowały dwie interwencji w Trylu i Mątawach. W Trylu wzmacniano wcześniej ustawiony wał z workami z piaskiem, celem zlikwidowania kilku znalezionych w nim przecieków. Akcja trwała od godziny 19 – 22. W Mątawach za pomocą motopompy wypompowano wodę niebezpiecznie wzbierającą i grożącą zalaniem posesji jednego z tamtejszych gospodarstw. O godzinie 21.00, 12 godzinną straż nocną rozpoczęli druhowie z Rychławy.
Poniedziałek 31 maja - Całą noc wału strzegli druhowie z OSP w Rychławie. Od godziny 8.00 kontrolę nad wałem przejęli druhowie z OSP w Nowem. Wisła cały czas systematycznie opadała. Padający ciągle deszcz powodował zagrożenie przybrania wody w rozlewiskach na polach uprawnych i przy zabudowaniach na długości miejscowości Tryl i Mątawy. Poziom już wyraźnie opadających od dnia wczorajszego wodnych podtopień, znowu się nieznacznie podniósł. Zadaniem na poniedziałek było dalsze kontrolowanie wału, a przede wszystkim rozlewisk podtopieniowych przed wałem. Najwięcej pracy strażacy mięli przy ul. Kniatek w Nowem, gdzie przez 3 godziny przepychali zapchaną studzienkę burzową, która nie zbierała deszczówki, silnie wzbierającej z powodu ciągłego opadu deszczu.
Wtorek 1 czerwca - Wisła nadal przekraczała stan alarmowy, chociaż w ostatnich dniach jej poziom obniżał się regularnie o około 30 cm na dobę. Niedzielno -poniedziałkowe opady deszczu spowolniły tę tendencję i spowodowały nieznaczny wzrost wody w oczkach przed wałem, gdzie wybijały wody gruntowe. Do odwołania stanu zagrożenia powodzią, wał w dzień pilnowany był przez strażaków z Nowego, a straż nocną pełnili druhowie z Rychławy. Dokonano interwencji w Mątawach, polegającej na wypompowaniu wody zbliżającej się do jednego z gospodarstw, przy pomocy motopompy.
Środa 3 czerwca - Poziom stanu Wisły się normuje, niestety wzrastające ciśnienie związane tym razem z opadaniem poziomu wody w rzece, powodował wypiętrzanie się wód gruntowych przed wałem. Przez noc wału strzegli druhowie z Rychławy. Od godziny 8.00 sytuację w Dolinie Wisły monitorowali strażacy z OSP Nowe. W związku z podnoszeniem się stanu wód w rozlewiskach, co jakiś czas strażacy zmuszeni byli do przepompowywania wody do rowów melioracyjnych. Sytuacja była w pełni kontrolowana. Wisła przekraczała jeszcze stan alarmowy o 30 cm. Do stanu ostrzegawczego, poziom wody musiał obniżyć się o około 130 cm. Pierwszy raz na wałach nie było konieczności trzymania warty nocą.
Czwartek 4 czerwca – Wisła opadła poniżej stanu alarmowego. Odwołano kontrolowanie wału. Utrzymuje się stan stałego pogotowia interwencyjnego. O 12. 28 wyjeżdżamy do wezwania celem wypompowania wody do Mątaw.

 
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
Pogoda
 

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie